“Colin McRae Rally” (1998)
Nie da się ukryć, że pierwsza odsłona rajdowych “ścigałek” ze stajni Codemasters to już konkretny staroć. Grafika jest płaska i paskudna jak dekoracje w historycznych telenowelach Telewizji Polskiej, a możliwości…
Nie da się ukryć, że pierwsza odsłona rajdowych “ścigałek” ze stajni Codemasters to już konkretny staroć. Grafika jest płaska i paskudna jak dekoracje w historycznych telenowelach Telewizji Polskiej, a możliwości…
Choć zawodowi historycy rzadko poruszają ten temat – nie ma wątpliwości, że Trzecia Rzesza najbliżej wygrania II Wojny Światowej była w chwili, gdy ta jeszcze się nie zaczęła. W 1937…
Dzięki stosunkowo krótkim cyklom produkcyjnym gier – charakterystycznym dla początku lat 90-tych zeszłego stulecia – pierwsze odsłony przygodowej serii o goblinach mogły ukazywać się corocznie, jak współczesne produkcje z serii…
Sukces pierwszych Goblinów był na tyle duży, że ich twórca – Pierre Gilhodes – po prostu musiał go zdyskontować. Skutkiem powyższego, już w niespełna rok po wydaniu pierwszej części gry, na…
Gdy w połowie lat 90-tych, wraz z bratem mierzyliśmy się z “Gobliiins” po raz pierwszy, główną przeszkodą dla jej ukończenia był poziom trudności. Absurdalne i abstrakcyjne poczucie humoru, stojącego za produkcją…
Słowacja – jedno z tych państw, które możesz przejechać na rezerwie – raczej nie jest postrzegana jako fabryka gierek. Jej (wspaniali) zachodni, a także północni (jeszcze wspanialsi) sąsiedzi mają na…
Z pozycji człowieka, często i gęsto bawiącego się grami z epoki “megabajta łupanego”, mogę zapewnić, że oprawa audiowizualna naprawdę stanowi najmniejszy z “blokerów” dla dobrej zabawy z klasyką. Jeżeli tylko…
Każdy kto miał wątpliwą przyjemność korzystać z tzw. “usług”, krajowej, tzw. “służby zdrowia”, na pewno choć raz pomyślał, że “zrobiłby to lepiej”. Rażące niedofinansowanie, kolejki, dezorganizacja i pretensje, że śmiesz…
W ostatnich tygodniach z graniem tradycyjnie słabo, ale w ramach relaksu, w „tajmszicie” znalazło się miejsce dla blizzardowskiego, legendarnego już “Diablo”. To oczywiście niekwestionowana gwiazda na firmamencie “growego” nieba, która…
“Baldur’s Gate” od zawsze miało u mnie pod górkę. Gdy wychodziło, nie miałem jeszcze własnego komputera, więc tzw. “hype” – związany z premierą – skutecznie mnie ominął. Potem była nieuleczalna miłość…